W pokoju siedział Harry
- A ty tu czego ? - zapytałam
- Bo jak wtedy do ciebie przyszedłem to nie o to mi chodziło co powiedziałaś. - odpowiedział
- Wiem. - odpowiedziałam
- Ale ja nadal nie rozumiem po co tu przylazłeś - dodałam
- Nie wiem chce ci to wytłumaczyć. - i w tej chwili weszła ciocia do pokoju.
- Może ciasteczka - powiedziała
- Nie teraz. Proszę cię wyjdź- powiedziała
- Własną ciotke wyganiasz- zapytał Harry
- Bo weszła w nieodpowiednim monecie. Tak jak ty tu teraz jesteś w nieodpowiednim momencie - powiedziała puszczając mu podejrzliwy wzrok.
- Nie umiem ci tego powiedzieć o 20:00 przyjedz do nas . -powiedział i wyszedł a ja poczułam ulgę.
- Ciociu masz go więcej nie wpuszczać - powiedziałam wchodząc do kuchni. - Idę obejrzeć horror powiedziałam i poszłam do salonu. Włączyłam sobie "Paranormal Activity 3" Nudy same. Nie boję się takich horrorów. Ktoś nagle zapukał do drzwi. Poszłam otworzyć. Przed nimi stał Zayn i Kate.
- Przyjechaliśmy po ciebie bo wiedzieliśmy że sama nie przyjdziesz - powiedział Zayn. Zaraz mnie wyciągnęli z domu i wepchnęli do samochodu. Dojechaliśmy pod dom.
- Idź zaraz dojdziemy - krzyknął chłopak. Skierowałam się w stronę drzwi ale jeszcze spojrzałam na nich. Pocałowali się. Fajnie to wyglądało. Weszłam do domu.
- O pojawiłaś się - krzyknął Louis.
- No . - powiedziałam siadając na kanapie.
- Zaraz ok 21:00 jest u nas impreza. Dlatego tu jesteś - powiedział Niall wychodząc z kuchni.
- Co? - powidziałam
- To co usłyszałaś. Za jakieś 30 min. będą się zbierać ludzie. - powiedział Liam. I tak było za chwilę był tłum ludzi. Był alkohol ... a to moja słabość. Nie to że się upiłam ale byłam podcięta. Nie wiem co się działo. To świadczy o tym że to była dobra impreza. Obudziłam się w jakimś łóżku z strasznym bólem głowy. Zaszłam na dół. Przy stole siedział tylko Liam. On nigdy nie pił
- Nie źle zabalowałaś - powiedział
- Aż tak źle ?
- No weź. Gdybyś ty coś pamiętała to byś się zaszokowała. - powiedział śmiejąc się.
- Co znów zrobiłam - zapytałam zdziwiona.
- Świetnie się bawiłaś z Harry. - zaśmiał się
- Co ?! - krzyknęłam
- To jeszcze nic. Zayn i Kate wylądowali w łóżku, ty się ciągle całowałaś z Harrym ale na szczęście nie wylądowałaś w łóżku tak jak Kate. - Zaczął się chichrać. Za chwilę do kuchni wszedł Harry w samych bokserkach. Ja nie mogłam uwierzyć w to co powiedział Liam.
- Ty też nic nie pamiętasz - zapytał "tatuś" lockersa.
- Nie, ale chyba nie wydarzyło się nic strasznego. - odpowiedział rozciągając się. Do salonu weszli Kate i Zayn. Połozyli się obydwoje na kanapie i sie śmieli.
- Co was tak śmieszy? Widzieliście Nialla ? - zapytałam
- Bo to była cudowna noc. - krzyknął Zayn
- Tia. Bez zabezpieczeń syknęłam pod nosem
- Co ? - zapytała Kate
- Nie nic. Ja muzę iść - powiedziałam i wyszłam. Szłam w stronę domu. Weszła i od razu poszłam na górę.
- O przyszła moja imprezowiczka - powiedziała ciocia
- Nigdy więcej ciociu - zaśmiałam się i poszłam do pokoju. Nawalała mnie głowa. Wzięłam pierwsze lepsze leki i zasnęłam. Obudziłam się ...
sobota, 2 marca 2013
Story 12#
Zdziwiło mnie to bo chłopaki teraz cały czas siedzieli u mnie. Zeszłam na dół i nie patrząc kto jest w kuchni krzyknęłam
- Nie macie swojego domu ?!
- Co ? - szybko się obróciłam i zobaczyłam ciotkę krzątającą się w kuchni.
- O ciocia. Przepraszam - powiedziałam i ją przytuliłam.
- Postanowiłam do ciebie przyjechać i ci pomóc trochę w domu. - odpowiedziała z usmiechem
- Nie było nikogo jak przyszłaś nie? - zapytałam
- Nie. - odpowiedziała. Usiadłam przy stole i zaraz ciocia położyła na stole naleśniki. Mmm pycha. Kocham jej kuchnię.
- Ciociu ile będziesz u mnie. - Zapytałam
- Zanocuję jeżeli pozwolisz. - zadowoliło mnie to bo lubiłam jej towarzystwo
- Pewnie podskoczyłam i ją przytuliłam.
- Ja mam za godzinę próbę tańca. - powiedziałam idąc na górę się przyszykować. Założyłam błękitne szorty i jasno żółtą bokserkę. Zeszłam na dół dochodziła 11:00. Ja miałam próbę o 11:15. Postanowiłam już iść.
- Papa - krzyknęłam i wyszłam z domu. Wsiadłam w samochód i pojechałam na salę. Dzisiaj byłam zadowolona. Dojechałam i poszłam sie przebrać. Dzisiaj na próbie było spokojnie . Wynajęła nas jakaś mało znana piosenkarka bo nawet ja jej nie znałam. Kate była w naszym "zespole".
- Mogę dzisiaj do ciebie wpaść ? - zapytała
- pewnie tylko u mnie jest ciotka to się nie przestrasz - powiedziałam wystawiając język.
- Heh ok. - odpowiedziała z uśmiechem. Tańczyłyśmy 45 min. ok. 12:10 pojechałam do domu. W mieszkaniu unosiły sie super zapachy.
- Mmmm. Co na obiad? - zapytałam zadowolona.
- Twój ulubiony burger. - powiedziała ciocia kładąc na stole przepysznego hamburgera. Zjadłam całego. Poszłam na górę i zaraz do drzwi zapukała Kate.
- O siemanko - powiedziałam otwierając drzwi.
- Chodź na górę - dodałam zaraz. Weszłyśmy do pokoju i Kate usiadła na łóżku.
- Słuchaj bo ja teraz widuję się z chłopakami codziennie i mam takie pytanie co zaszło między tobą a Harrym? - zapytała a mi zaraz łzy napłynęły do oczy ale zacisnęłam pięści i odpowiedziałam
- Nic. Chciałam żeby usunął się z mojego życia. - odpowiedziałam bezdusznie.
- On jest teraz strasznie dziwny. Ciągle chodzi smutny i nie chce mu się śpiewać. - powiedziała
- Mam to gdzieś. Jestem zadowolona że przynajmniej go na oczy nie widuję. Przepraszam nie chcę cię wypędzać ale lecę na miasto. - powiedziałam idąc na dół
- Spoko - odpowiedziała Kate wychodząc z domu. Ja wskoczyłam do samochodu i pojechałam na zakupy. Musiałam sobie kupić ciuchy. Weszłam do H&M i zaraz ktoś mi zaczął robić zdjęcia. Wkurzyłam się i poszłam dalej. Ten koleś ciągle za mną lazł. Poszłam do WC damskiego. Tam juz nie wszedł. Wyszłam i kierowałam się na zewnątrz. Zauważyłam tam blondynę stojącą przy moim samochodzie.
- Ciesze się że sie od nich odczepiłaś - powiedziała rzekoma blondyna. Perrie...
- Pf. Odwal sie ode mnie. - odpowiedziałam.
- A zapomniałam - powiedziałam i przywaliłam jej z pięści w twarz. To było za tamtą impreze i oblaną sukienkę. Dziewczyna upadła a ja wsiadłam do samochodu i odjechałam. Przyjechałam do domu i poszłam do kuchni.
- Masz gościa - powiedziała ciocia uśmiechając się.
- Pewnie Kate - odpowiedziałam
- Nie koniecznie - powiedziała ciotka. Poszłam do mojego pokoju i mnie zamurowało ...
- Nie macie swojego domu ?!
- Co ? - szybko się obróciłam i zobaczyłam ciotkę krzątającą się w kuchni.
- O ciocia. Przepraszam - powiedziałam i ją przytuliłam.
- Postanowiłam do ciebie przyjechać i ci pomóc trochę w domu. - odpowiedziała z usmiechem
- Nie było nikogo jak przyszłaś nie? - zapytałam
- Nie. - odpowiedziała. Usiadłam przy stole i zaraz ciocia położyła na stole naleśniki. Mmm pycha. Kocham jej kuchnię.
- Ciociu ile będziesz u mnie. - Zapytałam
- Zanocuję jeżeli pozwolisz. - zadowoliło mnie to bo lubiłam jej towarzystwo
- Pewnie podskoczyłam i ją przytuliłam.
- Ja mam za godzinę próbę tańca. - powiedziałam idąc na górę się przyszykować. Założyłam błękitne szorty i jasno żółtą bokserkę. Zeszłam na dół dochodziła 11:00. Ja miałam próbę o 11:15. Postanowiłam już iść.
- Papa - krzyknęłam i wyszłam z domu. Wsiadłam w samochód i pojechałam na salę. Dzisiaj byłam zadowolona. Dojechałam i poszłam sie przebrać. Dzisiaj na próbie było spokojnie . Wynajęła nas jakaś mało znana piosenkarka bo nawet ja jej nie znałam. Kate była w naszym "zespole".
- Mogę dzisiaj do ciebie wpaść ? - zapytała
- pewnie tylko u mnie jest ciotka to się nie przestrasz - powiedziałam wystawiając język.
- Heh ok. - odpowiedziała z uśmiechem. Tańczyłyśmy 45 min. ok. 12:10 pojechałam do domu. W mieszkaniu unosiły sie super zapachy.
- Mmmm. Co na obiad? - zapytałam zadowolona.
- Twój ulubiony burger. - powiedziała ciocia kładąc na stole przepysznego hamburgera. Zjadłam całego. Poszłam na górę i zaraz do drzwi zapukała Kate.
- O siemanko - powiedziałam otwierając drzwi.
- Chodź na górę - dodałam zaraz. Weszłyśmy do pokoju i Kate usiadła na łóżku.
- Słuchaj bo ja teraz widuję się z chłopakami codziennie i mam takie pytanie co zaszło między tobą a Harrym? - zapytała a mi zaraz łzy napłynęły do oczy ale zacisnęłam pięści i odpowiedziałam
- Nic. Chciałam żeby usunął się z mojego życia. - odpowiedziałam bezdusznie.
- On jest teraz strasznie dziwny. Ciągle chodzi smutny i nie chce mu się śpiewać. - powiedziała
- Mam to gdzieś. Jestem zadowolona że przynajmniej go na oczy nie widuję. Przepraszam nie chcę cię wypędzać ale lecę na miasto. - powiedziałam idąc na dół
- Spoko - odpowiedziała Kate wychodząc z domu. Ja wskoczyłam do samochodu i pojechałam na zakupy. Musiałam sobie kupić ciuchy. Weszłam do H&M i zaraz ktoś mi zaczął robić zdjęcia. Wkurzyłam się i poszłam dalej. Ten koleś ciągle za mną lazł. Poszłam do WC damskiego. Tam juz nie wszedł. Wyszłam i kierowałam się na zewnątrz. Zauważyłam tam blondynę stojącą przy moim samochodzie.
- Ciesze się że sie od nich odczepiłaś - powiedziała rzekoma blondyna. Perrie...
- Pf. Odwal sie ode mnie. - odpowiedziałam.
- A zapomniałam - powiedziałam i przywaliłam jej z pięści w twarz. To było za tamtą impreze i oblaną sukienkę. Dziewczyna upadła a ja wsiadłam do samochodu i odjechałam. Przyjechałam do domu i poszłam do kuchni.
- Masz gościa - powiedziała ciocia uśmiechając się.
- Pewnie Kate - odpowiedziałam
- Nie koniecznie - powiedziała ciotka. Poszłam do mojego pokoju i mnie zamurowało ...
piątek, 1 marca 2013
Story 11#
Było słodko ale zaraz się od niego odczepiłam. Nie sprawiło mi to radości że mnie pocałował. Nie chciałam tego.
- Nie. Za wcześnie- powiedziałam
- Nic nie szkodzi. Wiedziałem że tak zareagujesz - odpowiedział
- To dlaczego to zrobiłeś ? - zapytałam
- Nie mogłem się powstrzymać. - Powiedział z uśmieszkiem. Zaraz do kawiarni wpadł cały czerwony Harry i wyciągnął mnie za rękę z pizzerii. Było już ciemno.
- Co ci odwala ? - zapytałam wkurzona
- No nie wiem na przykład to że nie pozwolę ci się całować z nowo poznanymi chłopakami - powiedział
- Znam go już 8 godzin ! - krzyknęłam. To chyba było najgłupsze co powiedziałam.
- Już ? Chyba tylko. Nie powinnaś tak robić. - powiedział ciągnąc mnie dalej do domu.
- A tak w ogóle gdzie my idziemy.? - zapytałam zła
- Do domu. Nie pozwolę ci na to ... - powiedział
- Na co ? - zapytałam zdziwiona
- Żebyś całowała się z nieznanymi - powiedział i... mnie pocałował. Ja szybko sie oderwałam
- Odbiło ci po raz kolejny ?! - krzyknęłam zła.
- Nie ... - powiedział puszczając mnie a ja pobiegłam do domu. Weszłam z hukiem aż się Niall obudził.
- Wow. Co jest ? - zapytał zaspanym głosem
- Nic.. - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam na jakiś portal plotkarski. Nowe ogłoszenie : "CZY HARRY STYLES MA NOWĄ DZIEWCZYNĘ ? (ZDJĘCIA)" pomyślałam o tej dziewczynie z którą się całował w klubie. Ale postanowiłam zobaczyć zdjęcia. O dziwo byłam tam JA! Kurde wszędzie reporterzy. Na szczęście było też zdjęcie jak go odpycham i uciekam . Za chwilę Niall wszedł do pokoju
- Chodź na dół nasz parka ma niespodziankę - powiedział mrugając okiem.
- Spoko. - odpowiedziałam bez uczucia. Zlazłam z łóżka i poszłam na dół na kanapie siedzieli wszyscy oprócz Harry'ego. I dobrze. Usiadłam koło Louisa. Zayn i Kate stali na środku.
- Szybciej bo mam mało czasu - powiedziałam
- No dobra. Obejdzie się szybko. Ja i Kate jesteśmy razem - powiedział Zayn. Nie nowina.
- No wow - powiedziałam i ze smutną miną poszłam do pokoju. Nie zdziwiło mnie to że są razem. Za chwilę do pokoju weszła Kate.
- Puka się chyba ! - krzyknęłam
- Spokojnie. Co ci jest ? - zapytała
- Mam zły dzień - powiedziałam pokazując na zdjęcia moje i Harry'ego i zielone włosy. Te włosy zaczęły mi się podobać.
- No rzeczywiście dzień nie należy do najlepszych ale były gorsze - powiedziała Kate.
- Tia. A teraz wyjdź - powiedziałam pokazując na drzwi palcem.
- Spoko - powiedziała i wyszła. Za chwilę do pokoju ktoś zapukał.
- Czego kurde. Chcę mieć święty spokój !- krzyknęłam. Do pokoju wszedł Harry.
- A ty tu czego - powiedziałam
- Zapomnijmy o dzisiejszym dniu. - powiedziałam patrząc się w okno.- Jeżeli myślałeś że odwzajemnię twój pocałunek to się myliłeś a teraz proszę abyś do jasnej cholery stąd wylazł - powiedziałam. Harry tylko kiwnął głową i wyszedł. Był smutny. Chyba nie to chciał powiedzieć ale ja mu nie dałam dojść do głosu. Wpakował się w moje zycie z brudnymi buciorami. Niech teraz po sobie posprząta i stąd wyjdzie. Zaraz poszłam spać. Obudziły mnie hałasy z dołu...
- Nie. Za wcześnie- powiedziałam
- Nic nie szkodzi. Wiedziałem że tak zareagujesz - odpowiedział
- To dlaczego to zrobiłeś ? - zapytałam
- Nie mogłem się powstrzymać. - Powiedział z uśmieszkiem. Zaraz do kawiarni wpadł cały czerwony Harry i wyciągnął mnie za rękę z pizzerii. Było już ciemno.
- Co ci odwala ? - zapytałam wkurzona
- No nie wiem na przykład to że nie pozwolę ci się całować z nowo poznanymi chłopakami - powiedział
- Znam go już 8 godzin ! - krzyknęłam. To chyba było najgłupsze co powiedziałam.
- Już ? Chyba tylko. Nie powinnaś tak robić. - powiedział ciągnąc mnie dalej do domu.
- A tak w ogóle gdzie my idziemy.? - zapytałam zła
- Do domu. Nie pozwolę ci na to ... - powiedział
- Na co ? - zapytałam zdziwiona
- Żebyś całowała się z nieznanymi - powiedział i... mnie pocałował. Ja szybko sie oderwałam
- Odbiło ci po raz kolejny ?! - krzyknęłam zła.
- Nie ... - powiedział puszczając mnie a ja pobiegłam do domu. Weszłam z hukiem aż się Niall obudził.
- Wow. Co jest ? - zapytał zaspanym głosem
- Nic.. - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam na jakiś portal plotkarski. Nowe ogłoszenie : "CZY HARRY STYLES MA NOWĄ DZIEWCZYNĘ ? (ZDJĘCIA)" pomyślałam o tej dziewczynie z którą się całował w klubie. Ale postanowiłam zobaczyć zdjęcia. O dziwo byłam tam JA! Kurde wszędzie reporterzy. Na szczęście było też zdjęcie jak go odpycham i uciekam . Za chwilę Niall wszedł do pokoju
- Chodź na dół nasz parka ma niespodziankę - powiedział mrugając okiem.
- Spoko. - odpowiedziałam bez uczucia. Zlazłam z łóżka i poszłam na dół na kanapie siedzieli wszyscy oprócz Harry'ego. I dobrze. Usiadłam koło Louisa. Zayn i Kate stali na środku.
- Szybciej bo mam mało czasu - powiedziałam
- No dobra. Obejdzie się szybko. Ja i Kate jesteśmy razem - powiedział Zayn. Nie nowina.
- No wow - powiedziałam i ze smutną miną poszłam do pokoju. Nie zdziwiło mnie to że są razem. Za chwilę do pokoju weszła Kate.
- Puka się chyba ! - krzyknęłam
- Spokojnie. Co ci jest ? - zapytała
- Mam zły dzień - powiedziałam pokazując na zdjęcia moje i Harry'ego i zielone włosy. Te włosy zaczęły mi się podobać.
- No rzeczywiście dzień nie należy do najlepszych ale były gorsze - powiedziała Kate.
- Tia. A teraz wyjdź - powiedziałam pokazując na drzwi palcem.
- Spoko - powiedziała i wyszła. Za chwilę do pokoju ktoś zapukał.
- Czego kurde. Chcę mieć święty spokój !- krzyknęłam. Do pokoju wszedł Harry.
- A ty tu czego - powiedziałam
- Zapomnijmy o dzisiejszym dniu. - powiedziałam patrząc się w okno.- Jeżeli myślałeś że odwzajemnię twój pocałunek to się myliłeś a teraz proszę abyś do jasnej cholery stąd wylazł - powiedziałam. Harry tylko kiwnął głową i wyszedł. Był smutny. Chyba nie to chciał powiedzieć ale ja mu nie dałam dojść do głosu. Wpakował się w moje zycie z brudnymi buciorami. Niech teraz po sobie posprząta i stąd wyjdzie. Zaraz poszłam spać. Obudziły mnie hałasy z dołu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)