W pokoju siedział Harry
- A ty tu czego ? - zapytałam
- Bo jak wtedy do ciebie przyszedłem to nie o to mi chodziło co powiedziałaś. - odpowiedział
- Wiem. - odpowiedziałam
- Ale ja nadal nie rozumiem po co tu przylazłeś - dodałam
- Nie wiem chce ci to wytłumaczyć. - i w tej chwili weszła ciocia do pokoju.
- Może ciasteczka - powiedziała
- Nie teraz. Proszę cię wyjdź- powiedziała
- Własną ciotke wyganiasz- zapytał Harry
- Bo weszła w nieodpowiednim monecie. Tak jak ty tu teraz jesteś w nieodpowiednim momencie - powiedziała puszczając mu podejrzliwy wzrok.
- Nie umiem ci tego powiedzieć o 20:00 przyjedz do nas . -powiedział i wyszedł a ja poczułam ulgę.
- Ciociu masz go więcej nie wpuszczać - powiedziałam wchodząc do kuchni. - Idę obejrzeć horror powiedziałam i poszłam do salonu. Włączyłam sobie "Paranormal Activity 3" Nudy same. Nie boję się takich horrorów. Ktoś nagle zapukał do drzwi. Poszłam otworzyć. Przed nimi stał Zayn i Kate.
- Przyjechaliśmy po ciebie bo wiedzieliśmy że sama nie przyjdziesz - powiedział Zayn. Zaraz mnie wyciągnęli z domu i wepchnęli do samochodu. Dojechaliśmy pod dom.
- Idź zaraz dojdziemy - krzyknął chłopak. Skierowałam się w stronę drzwi ale jeszcze spojrzałam na nich. Pocałowali się. Fajnie to wyglądało. Weszłam do domu.
- O pojawiłaś się - krzyknął Louis.
- No . - powiedziałam siadając na kanapie.
- Zaraz ok 21:00 jest u nas impreza. Dlatego tu jesteś - powiedział Niall wychodząc z kuchni.
- Co? - powidziałam
- To co usłyszałaś. Za jakieś 30 min. będą się zbierać ludzie. - powiedział Liam. I tak było za chwilę był tłum ludzi. Był alkohol ... a to moja słabość. Nie to że się upiłam ale byłam podcięta. Nie wiem co się działo. To świadczy o tym że to była dobra impreza. Obudziłam się w jakimś łóżku z strasznym bólem głowy. Zaszłam na dół. Przy stole siedział tylko Liam. On nigdy nie pił
- Nie źle zabalowałaś - powiedział
- Aż tak źle ?
- No weź. Gdybyś ty coś pamiętała to byś się zaszokowała. - powiedział śmiejąc się.
- Co znów zrobiłam - zapytałam zdziwiona.
- Świetnie się bawiłaś z Harry. - zaśmiał się
- Co ?! - krzyknęłam
- To jeszcze nic. Zayn i Kate wylądowali w łóżku, ty się ciągle całowałaś z Harrym ale na szczęście nie wylądowałaś w łóżku tak jak Kate. - Zaczął się chichrać. Za chwilę do kuchni wszedł Harry w samych bokserkach. Ja nie mogłam uwierzyć w to co powiedział Liam.
- Ty też nic nie pamiętasz - zapytał "tatuś" lockersa.
- Nie, ale chyba nie wydarzyło się nic strasznego. - odpowiedział rozciągając się. Do salonu weszli Kate i Zayn. Połozyli się obydwoje na kanapie i sie śmieli.
- Co was tak śmieszy? Widzieliście Nialla ? - zapytałam
- Bo to była cudowna noc. - krzyknął Zayn
- Tia. Bez zabezpieczeń syknęłam pod nosem
- Co ? - zapytała Kate
- Nie nic. Ja muzę iść - powiedziałam i wyszłam. Szłam w stronę domu. Weszła i od razu poszłam na górę.
- O przyszła moja imprezowiczka - powiedziała ciocia
- Nigdy więcej ciociu - zaśmiałam się i poszłam do pokoju. Nawalała mnie głowa. Wzięłam pierwsze lepsze leki i zasnęłam. Obudziłam się ...
sobota, 2 marca 2013
Story 12#
Zdziwiło mnie to bo chłopaki teraz cały czas siedzieli u mnie. Zeszłam na dół i nie patrząc kto jest w kuchni krzyknęłam
- Nie macie swojego domu ?!
- Co ? - szybko się obróciłam i zobaczyłam ciotkę krzątającą się w kuchni.
- O ciocia. Przepraszam - powiedziałam i ją przytuliłam.
- Postanowiłam do ciebie przyjechać i ci pomóc trochę w domu. - odpowiedziała z usmiechem
- Nie było nikogo jak przyszłaś nie? - zapytałam
- Nie. - odpowiedziała. Usiadłam przy stole i zaraz ciocia położyła na stole naleśniki. Mmm pycha. Kocham jej kuchnię.
- Ciociu ile będziesz u mnie. - Zapytałam
- Zanocuję jeżeli pozwolisz. - zadowoliło mnie to bo lubiłam jej towarzystwo
- Pewnie podskoczyłam i ją przytuliłam.
- Ja mam za godzinę próbę tańca. - powiedziałam idąc na górę się przyszykować. Założyłam błękitne szorty i jasno żółtą bokserkę. Zeszłam na dół dochodziła 11:00. Ja miałam próbę o 11:15. Postanowiłam już iść.
- Papa - krzyknęłam i wyszłam z domu. Wsiadłam w samochód i pojechałam na salę. Dzisiaj byłam zadowolona. Dojechałam i poszłam sie przebrać. Dzisiaj na próbie było spokojnie . Wynajęła nas jakaś mało znana piosenkarka bo nawet ja jej nie znałam. Kate była w naszym "zespole".
- Mogę dzisiaj do ciebie wpaść ? - zapytała
- pewnie tylko u mnie jest ciotka to się nie przestrasz - powiedziałam wystawiając język.
- Heh ok. - odpowiedziała z uśmiechem. Tańczyłyśmy 45 min. ok. 12:10 pojechałam do domu. W mieszkaniu unosiły sie super zapachy.
- Mmmm. Co na obiad? - zapytałam zadowolona.
- Twój ulubiony burger. - powiedziała ciocia kładąc na stole przepysznego hamburgera. Zjadłam całego. Poszłam na górę i zaraz do drzwi zapukała Kate.
- O siemanko - powiedziałam otwierając drzwi.
- Chodź na górę - dodałam zaraz. Weszłyśmy do pokoju i Kate usiadła na łóżku.
- Słuchaj bo ja teraz widuję się z chłopakami codziennie i mam takie pytanie co zaszło między tobą a Harrym? - zapytała a mi zaraz łzy napłynęły do oczy ale zacisnęłam pięści i odpowiedziałam
- Nic. Chciałam żeby usunął się z mojego życia. - odpowiedziałam bezdusznie.
- On jest teraz strasznie dziwny. Ciągle chodzi smutny i nie chce mu się śpiewać. - powiedziała
- Mam to gdzieś. Jestem zadowolona że przynajmniej go na oczy nie widuję. Przepraszam nie chcę cię wypędzać ale lecę na miasto. - powiedziałam idąc na dół
- Spoko - odpowiedziała Kate wychodząc z domu. Ja wskoczyłam do samochodu i pojechałam na zakupy. Musiałam sobie kupić ciuchy. Weszłam do H&M i zaraz ktoś mi zaczął robić zdjęcia. Wkurzyłam się i poszłam dalej. Ten koleś ciągle za mną lazł. Poszłam do WC damskiego. Tam juz nie wszedł. Wyszłam i kierowałam się na zewnątrz. Zauważyłam tam blondynę stojącą przy moim samochodzie.
- Ciesze się że sie od nich odczepiłaś - powiedziała rzekoma blondyna. Perrie...
- Pf. Odwal sie ode mnie. - odpowiedziałam.
- A zapomniałam - powiedziałam i przywaliłam jej z pięści w twarz. To było za tamtą impreze i oblaną sukienkę. Dziewczyna upadła a ja wsiadłam do samochodu i odjechałam. Przyjechałam do domu i poszłam do kuchni.
- Masz gościa - powiedziała ciocia uśmiechając się.
- Pewnie Kate - odpowiedziałam
- Nie koniecznie - powiedziała ciotka. Poszłam do mojego pokoju i mnie zamurowało ...
- Nie macie swojego domu ?!
- Co ? - szybko się obróciłam i zobaczyłam ciotkę krzątającą się w kuchni.
- O ciocia. Przepraszam - powiedziałam i ją przytuliłam.
- Postanowiłam do ciebie przyjechać i ci pomóc trochę w domu. - odpowiedziała z usmiechem
- Nie było nikogo jak przyszłaś nie? - zapytałam
- Nie. - odpowiedziała. Usiadłam przy stole i zaraz ciocia położyła na stole naleśniki. Mmm pycha. Kocham jej kuchnię.
- Ciociu ile będziesz u mnie. - Zapytałam
- Zanocuję jeżeli pozwolisz. - zadowoliło mnie to bo lubiłam jej towarzystwo
- Pewnie podskoczyłam i ją przytuliłam.
- Ja mam za godzinę próbę tańca. - powiedziałam idąc na górę się przyszykować. Założyłam błękitne szorty i jasno żółtą bokserkę. Zeszłam na dół dochodziła 11:00. Ja miałam próbę o 11:15. Postanowiłam już iść.
- Papa - krzyknęłam i wyszłam z domu. Wsiadłam w samochód i pojechałam na salę. Dzisiaj byłam zadowolona. Dojechałam i poszłam sie przebrać. Dzisiaj na próbie było spokojnie . Wynajęła nas jakaś mało znana piosenkarka bo nawet ja jej nie znałam. Kate była w naszym "zespole".
- Mogę dzisiaj do ciebie wpaść ? - zapytała
- pewnie tylko u mnie jest ciotka to się nie przestrasz - powiedziałam wystawiając język.
- Heh ok. - odpowiedziała z uśmiechem. Tańczyłyśmy 45 min. ok. 12:10 pojechałam do domu. W mieszkaniu unosiły sie super zapachy.
- Mmmm. Co na obiad? - zapytałam zadowolona.
- Twój ulubiony burger. - powiedziała ciocia kładąc na stole przepysznego hamburgera. Zjadłam całego. Poszłam na górę i zaraz do drzwi zapukała Kate.
- O siemanko - powiedziałam otwierając drzwi.
- Chodź na górę - dodałam zaraz. Weszłyśmy do pokoju i Kate usiadła na łóżku.
- Słuchaj bo ja teraz widuję się z chłopakami codziennie i mam takie pytanie co zaszło między tobą a Harrym? - zapytała a mi zaraz łzy napłynęły do oczy ale zacisnęłam pięści i odpowiedziałam
- Nic. Chciałam żeby usunął się z mojego życia. - odpowiedziałam bezdusznie.
- On jest teraz strasznie dziwny. Ciągle chodzi smutny i nie chce mu się śpiewać. - powiedziała
- Mam to gdzieś. Jestem zadowolona że przynajmniej go na oczy nie widuję. Przepraszam nie chcę cię wypędzać ale lecę na miasto. - powiedziałam idąc na dół
- Spoko - odpowiedziała Kate wychodząc z domu. Ja wskoczyłam do samochodu i pojechałam na zakupy. Musiałam sobie kupić ciuchy. Weszłam do H&M i zaraz ktoś mi zaczął robić zdjęcia. Wkurzyłam się i poszłam dalej. Ten koleś ciągle za mną lazł. Poszłam do WC damskiego. Tam juz nie wszedł. Wyszłam i kierowałam się na zewnątrz. Zauważyłam tam blondynę stojącą przy moim samochodzie.
- Ciesze się że sie od nich odczepiłaś - powiedziała rzekoma blondyna. Perrie...
- Pf. Odwal sie ode mnie. - odpowiedziałam.
- A zapomniałam - powiedziałam i przywaliłam jej z pięści w twarz. To było za tamtą impreze i oblaną sukienkę. Dziewczyna upadła a ja wsiadłam do samochodu i odjechałam. Przyjechałam do domu i poszłam do kuchni.
- Masz gościa - powiedziała ciocia uśmiechając się.
- Pewnie Kate - odpowiedziałam
- Nie koniecznie - powiedziała ciotka. Poszłam do mojego pokoju i mnie zamurowało ...
piątek, 1 marca 2013
Story 11#
Było słodko ale zaraz się od niego odczepiłam. Nie sprawiło mi to radości że mnie pocałował. Nie chciałam tego.
- Nie. Za wcześnie- powiedziałam
- Nic nie szkodzi. Wiedziałem że tak zareagujesz - odpowiedział
- To dlaczego to zrobiłeś ? - zapytałam
- Nie mogłem się powstrzymać. - Powiedział z uśmieszkiem. Zaraz do kawiarni wpadł cały czerwony Harry i wyciągnął mnie za rękę z pizzerii. Było już ciemno.
- Co ci odwala ? - zapytałam wkurzona
- No nie wiem na przykład to że nie pozwolę ci się całować z nowo poznanymi chłopakami - powiedział
- Znam go już 8 godzin ! - krzyknęłam. To chyba było najgłupsze co powiedziałam.
- Już ? Chyba tylko. Nie powinnaś tak robić. - powiedział ciągnąc mnie dalej do domu.
- A tak w ogóle gdzie my idziemy.? - zapytałam zła
- Do domu. Nie pozwolę ci na to ... - powiedział
- Na co ? - zapytałam zdziwiona
- Żebyś całowała się z nieznanymi - powiedział i... mnie pocałował. Ja szybko sie oderwałam
- Odbiło ci po raz kolejny ?! - krzyknęłam zła.
- Nie ... - powiedział puszczając mnie a ja pobiegłam do domu. Weszłam z hukiem aż się Niall obudził.
- Wow. Co jest ? - zapytał zaspanym głosem
- Nic.. - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam na jakiś portal plotkarski. Nowe ogłoszenie : "CZY HARRY STYLES MA NOWĄ DZIEWCZYNĘ ? (ZDJĘCIA)" pomyślałam o tej dziewczynie z którą się całował w klubie. Ale postanowiłam zobaczyć zdjęcia. O dziwo byłam tam JA! Kurde wszędzie reporterzy. Na szczęście było też zdjęcie jak go odpycham i uciekam . Za chwilę Niall wszedł do pokoju
- Chodź na dół nasz parka ma niespodziankę - powiedział mrugając okiem.
- Spoko. - odpowiedziałam bez uczucia. Zlazłam z łóżka i poszłam na dół na kanapie siedzieli wszyscy oprócz Harry'ego. I dobrze. Usiadłam koło Louisa. Zayn i Kate stali na środku.
- Szybciej bo mam mało czasu - powiedziałam
- No dobra. Obejdzie się szybko. Ja i Kate jesteśmy razem - powiedział Zayn. Nie nowina.
- No wow - powiedziałam i ze smutną miną poszłam do pokoju. Nie zdziwiło mnie to że są razem. Za chwilę do pokoju weszła Kate.
- Puka się chyba ! - krzyknęłam
- Spokojnie. Co ci jest ? - zapytała
- Mam zły dzień - powiedziałam pokazując na zdjęcia moje i Harry'ego i zielone włosy. Te włosy zaczęły mi się podobać.
- No rzeczywiście dzień nie należy do najlepszych ale były gorsze - powiedziała Kate.
- Tia. A teraz wyjdź - powiedziałam pokazując na drzwi palcem.
- Spoko - powiedziała i wyszła. Za chwilę do pokoju ktoś zapukał.
- Czego kurde. Chcę mieć święty spokój !- krzyknęłam. Do pokoju wszedł Harry.
- A ty tu czego - powiedziałam
- Zapomnijmy o dzisiejszym dniu. - powiedziałam patrząc się w okno.- Jeżeli myślałeś że odwzajemnię twój pocałunek to się myliłeś a teraz proszę abyś do jasnej cholery stąd wylazł - powiedziałam. Harry tylko kiwnął głową i wyszedł. Był smutny. Chyba nie to chciał powiedzieć ale ja mu nie dałam dojść do głosu. Wpakował się w moje zycie z brudnymi buciorami. Niech teraz po sobie posprząta i stąd wyjdzie. Zaraz poszłam spać. Obudziły mnie hałasy z dołu...
- Nie. Za wcześnie- powiedziałam
- Nic nie szkodzi. Wiedziałem że tak zareagujesz - odpowiedział
- To dlaczego to zrobiłeś ? - zapytałam
- Nie mogłem się powstrzymać. - Powiedział z uśmieszkiem. Zaraz do kawiarni wpadł cały czerwony Harry i wyciągnął mnie za rękę z pizzerii. Było już ciemno.
- Co ci odwala ? - zapytałam wkurzona
- No nie wiem na przykład to że nie pozwolę ci się całować z nowo poznanymi chłopakami - powiedział
- Znam go już 8 godzin ! - krzyknęłam. To chyba było najgłupsze co powiedziałam.
- Już ? Chyba tylko. Nie powinnaś tak robić. - powiedział ciągnąc mnie dalej do domu.
- A tak w ogóle gdzie my idziemy.? - zapytałam zła
- Do domu. Nie pozwolę ci na to ... - powiedział
- Na co ? - zapytałam zdziwiona
- Żebyś całowała się z nieznanymi - powiedział i... mnie pocałował. Ja szybko sie oderwałam
- Odbiło ci po raz kolejny ?! - krzyknęłam zła.
- Nie ... - powiedział puszczając mnie a ja pobiegłam do domu. Weszłam z hukiem aż się Niall obudził.
- Wow. Co jest ? - zapytał zaspanym głosem
- Nic.. - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam na jakiś portal plotkarski. Nowe ogłoszenie : "CZY HARRY STYLES MA NOWĄ DZIEWCZYNĘ ? (ZDJĘCIA)" pomyślałam o tej dziewczynie z którą się całował w klubie. Ale postanowiłam zobaczyć zdjęcia. O dziwo byłam tam JA! Kurde wszędzie reporterzy. Na szczęście było też zdjęcie jak go odpycham i uciekam . Za chwilę Niall wszedł do pokoju
- Chodź na dół nasz parka ma niespodziankę - powiedział mrugając okiem.
- Spoko. - odpowiedziałam bez uczucia. Zlazłam z łóżka i poszłam na dół na kanapie siedzieli wszyscy oprócz Harry'ego. I dobrze. Usiadłam koło Louisa. Zayn i Kate stali na środku.
- Szybciej bo mam mało czasu - powiedziałam
- No dobra. Obejdzie się szybko. Ja i Kate jesteśmy razem - powiedział Zayn. Nie nowina.
- No wow - powiedziałam i ze smutną miną poszłam do pokoju. Nie zdziwiło mnie to że są razem. Za chwilę do pokoju weszła Kate.
- Puka się chyba ! - krzyknęłam
- Spokojnie. Co ci jest ? - zapytała
- Mam zły dzień - powiedziałam pokazując na zdjęcia moje i Harry'ego i zielone włosy. Te włosy zaczęły mi się podobać.
- No rzeczywiście dzień nie należy do najlepszych ale były gorsze - powiedziała Kate.
- Tia. A teraz wyjdź - powiedziałam pokazując na drzwi palcem.
- Spoko - powiedziała i wyszła. Za chwilę do pokoju ktoś zapukał.
- Czego kurde. Chcę mieć święty spokój !- krzyknęłam. Do pokoju wszedł Harry.
- A ty tu czego - powiedziałam
- Zapomnijmy o dzisiejszym dniu. - powiedziałam patrząc się w okno.- Jeżeli myślałeś że odwzajemnię twój pocałunek to się myliłeś a teraz proszę abyś do jasnej cholery stąd wylazł - powiedziałam. Harry tylko kiwnął głową i wyszedł. Był smutny. Chyba nie to chciał powiedzieć ale ja mu nie dałam dojść do głosu. Wpakował się w moje zycie z brudnymi buciorami. Niech teraz po sobie posprząta i stąd wyjdzie. Zaraz poszłam spać. Obudziły mnie hałasy z dołu...
czwartek, 28 lutego 2013
Story 10#
Zeszłam na dół zła bo "ktoś" obudził mnie o 7:00 !
- Kurde ciszej nie umiesz ? - odpowiedziałam zła
- Mógł bym ciszej gdyby nie to że mam proste włosy ! - krzyknął
- No i co ? Ładniej ci tak - powiedziałam
- Idę się umyć - syknął i ruszył w stronę łazienki. Ja poszłam coś zjeść. Postanowiłam też się zaraz umyć. Włączyła telewizor i słuchałam muzyki jedząc śniadanie. Nagle Harry wyszedł z łazienki w samym ręczniku.
- A ty po co tak wylazłeś - spytałam ze zdziwieniem
- Bo muszę coś zrobić - odpowiedział i poszedł do łazienki na górę gdzie miałam się myć. Jednak zaraz wyszedł i wszedł do łazienki na dole. Szedł bardzo uśmiechnięty. Ja zaraz poszłam się myć. Umyłam włosy i resztę ciała. Z prysznicu leciała chłodnawa woda. Lubię się tak odświeżyć. Ubrałam się, założyłam ręcznik na głowę i weszłam do salonu. Tam siedział chichrający się Harry już w lokach.
- Co ci ? - powiedziałam posępnie
- Nic- Odpowiedział dalej się śmiejąc. Poszłam do pokoju i odkryłam tajemnice jego śmiechu. Moje włosy były zielone.
- HAAAARRRYYYY ! - krzyknęłam zła i wbiegłam do salonu w zielonych włosach. Chłopak wybuchł śmiechem
- Nie zaczyna się ze mną - Krzyknął śmiejąc się. Nagle do domu wparowali Niall i Louis.
- A co ci ... - Zapytał Niall robiąc wielkie oczy
- Zapytaj się tego idioty ! - krzyknęła i poszłam na górę. Postanowiłam wyjść na miasto ale nie w takich włosach. Założyłam kaptur i wyszłam. Wiem źle że zostawiłam dom chłopakom ale powiedzieli że się nim zaopiekują. Weszłam do kawiarni
- Poproszę Latte
- Już się robi - powiedział ciemny brunet mniej więcej w moim wieku. Usiadłam przed telewizorem i oglądałam mecz. Lubiłam to. Nagle kelner przyniósł mi Latte mówiąc
- Śliczna kawa dla ślicznej dziewczyny. - Uśmiechnął sie
-No nie taka śliczna bo nie widziałeś moich włosów - zaśmiałam się pokazując kosmyk zielonych włosów.
- O. Kolorowo widzę u ciebie na głowie.A w ogóle to jestem Lukas. Kończe o 16:00 może byśmy się spotkali ? - zapyał uśmiechając się.
- Ja Sara miło mi. No spoko, gdzie sie spotkamy?- Zapytałam.
- Przy Big Ben'ie. Jest tam mała pizzeria. Nazywa się Grou's. - powiedział chłopak dając mi swój numer telefonu. Uśmiechnęłam się. Dokończyłam swoje Latte i wróciłam do domu. Chłopaki darli się na cały dom.
- Ej wy tu jeszcze nie mieszkacie. - powedziałam
- JESZCZE - podkreślił Harry.
- Ja dzisiaj idę na spotkanie o 16:00. Zostawiam dom w waszych rękach chociaz nie wiem co z tego wyjdzie. - powiedziałam
- A gdzie idziesz - Zapytał Niall - Jeżeli można wiedziec oczywiście - dodał
- Można. Idę no tak jakby na "randkę" - powiedziałam patrząc się z wrednym uśmieszkiem na Harrego. On zrobiła wielkie oczy.
- No więc ide sie przyszykować. - powiedziałam. Spięłam moje zielone włosy do których się przyzwyczaiłam w koka. Ta farba trzymała się miesiąc i była wodo-odporna. Fajnie... Ubrałam się jakoś na luzie. Zaszłam na dół i poszłam do lodówki. A tam pustka
- Niall gdzie jedzenie z lodówki - Spytałam
- W brzuchu mogę ci je oddać - powiedział śmiejąc się
- Nie zwrotów nie przyjmuję - zaśmiałam się. Dochodziła 16:00. Postanowiłam wyruszyć. Szłam śliczną uliczka w stronę pizzerii. Gdy dotarłam zobaczyłam że Lukas już czeka. Weszliśmy do środka i zamówiliśmy pizze. Pepperoni oczywiście bo innej nie lubię.
- Masz ładne włosy - powiedział śmiejąc się
- Dziękuje , wiesz naturalne to czarne ale przez jedną "ofiarę" mam zielone. - powiedziała również się śmiejąc. Gadaliśmy tak długo aż nadszedł czas kończyć. Chciałam się przytulić na pożegnanie ale Lukas był szybszy i pocałował mnie ...
____________________________________
No no następny
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
- Kurde ciszej nie umiesz ? - odpowiedziałam zła
- Mógł bym ciszej gdyby nie to że mam proste włosy ! - krzyknął
- No i co ? Ładniej ci tak - powiedziałam
- Idę się umyć - syknął i ruszył w stronę łazienki. Ja poszłam coś zjeść. Postanowiłam też się zaraz umyć. Włączyła telewizor i słuchałam muzyki jedząc śniadanie. Nagle Harry wyszedł z łazienki w samym ręczniku.
- A ty po co tak wylazłeś - spytałam ze zdziwieniem
- Bo muszę coś zrobić - odpowiedział i poszedł do łazienki na górę gdzie miałam się myć. Jednak zaraz wyszedł i wszedł do łazienki na dole. Szedł bardzo uśmiechnięty. Ja zaraz poszłam się myć. Umyłam włosy i resztę ciała. Z prysznicu leciała chłodnawa woda. Lubię się tak odświeżyć. Ubrałam się, założyłam ręcznik na głowę i weszłam do salonu. Tam siedział chichrający się Harry już w lokach.
- Co ci ? - powiedziałam posępnie
- Nic- Odpowiedział dalej się śmiejąc. Poszłam do pokoju i odkryłam tajemnice jego śmiechu. Moje włosy były zielone.
- HAAAARRRYYYY ! - krzyknęłam zła i wbiegłam do salonu w zielonych włosach. Chłopak wybuchł śmiechem
- Nie zaczyna się ze mną - Krzyknął śmiejąc się. Nagle do domu wparowali Niall i Louis.
- A co ci ... - Zapytał Niall robiąc wielkie oczy
- Zapytaj się tego idioty ! - krzyknęła i poszłam na górę. Postanowiłam wyjść na miasto ale nie w takich włosach. Założyłam kaptur i wyszłam. Wiem źle że zostawiłam dom chłopakom ale powiedzieli że się nim zaopiekują. Weszłam do kawiarni
- Poproszę Latte
- Już się robi - powiedział ciemny brunet mniej więcej w moim wieku. Usiadłam przed telewizorem i oglądałam mecz. Lubiłam to. Nagle kelner przyniósł mi Latte mówiąc
- Śliczna kawa dla ślicznej dziewczyny. - Uśmiechnął sie
-No nie taka śliczna bo nie widziałeś moich włosów - zaśmiałam się pokazując kosmyk zielonych włosów.
- O. Kolorowo widzę u ciebie na głowie.A w ogóle to jestem Lukas. Kończe o 16:00 może byśmy się spotkali ? - zapyał uśmiechając się.
- Ja Sara miło mi. No spoko, gdzie sie spotkamy?- Zapytałam.
- Przy Big Ben'ie. Jest tam mała pizzeria. Nazywa się Grou's. - powiedział chłopak dając mi swój numer telefonu. Uśmiechnęłam się. Dokończyłam swoje Latte i wróciłam do domu. Chłopaki darli się na cały dom.
- Ej wy tu jeszcze nie mieszkacie. - powedziałam
- JESZCZE - podkreślił Harry.
- Ja dzisiaj idę na spotkanie o 16:00. Zostawiam dom w waszych rękach chociaz nie wiem co z tego wyjdzie. - powiedziałam
- A gdzie idziesz - Zapytał Niall - Jeżeli można wiedziec oczywiście - dodał
- Można. Idę no tak jakby na "randkę" - powiedziałam patrząc się z wrednym uśmieszkiem na Harrego. On zrobiła wielkie oczy.
- No więc ide sie przyszykować. - powiedziałam. Spięłam moje zielone włosy do których się przyzwyczaiłam w koka. Ta farba trzymała się miesiąc i była wodo-odporna. Fajnie... Ubrałam się jakoś na luzie. Zaszłam na dół i poszłam do lodówki. A tam pustka
- Niall gdzie jedzenie z lodówki - Spytałam
- W brzuchu mogę ci je oddać - powiedział śmiejąc się
- Nie zwrotów nie przyjmuję - zaśmiałam się. Dochodziła 16:00. Postanowiłam wyruszyć. Szłam śliczną uliczka w stronę pizzerii. Gdy dotarłam zobaczyłam że Lukas już czeka. Weszliśmy do środka i zamówiliśmy pizze. Pepperoni oczywiście bo innej nie lubię.
- Masz ładne włosy - powiedział śmiejąc się
- Dziękuje , wiesz naturalne to czarne ale przez jedną "ofiarę" mam zielone. - powiedziała również się śmiejąc. Gadaliśmy tak długo aż nadszedł czas kończyć. Chciałam się przytulić na pożegnanie ale Lukas był szybszy i pocałował mnie ...
____________________________________
No no następny
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Story 9#
- Wow co wy tu robicie ? - Zapytałam widząc w drzwiach Kate i Zayn'a trzymających się za ręke.
- Ja przyszedłem po chłopaków - powiedział Zayn. Nagle z salonu usłyszałam głosy :
- Nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!
- A ja - zaczęła Kate - przyszłam was troje namówić na dzisiejszą imprezę, będzie fajnie. - powiedziała uśmiechając się.
- Ja na imprezę. No nie wiem. Czasami mam tak że jak poczuję smak narkotyków to nie mogę przestać. - powiedziała
- Nie będzie narkotyków. Idziemy na górę. W coś cię wystroję - powiedziała i zaciągnęła mnie na górę. Ubrałam się TAK.Muszę przyznać że Kate ma gust. Zeszłam powoli ze schodów i na dole czekali już chłopcy poubierani bardziej elegancko ale też na luzie. Zayn wziął pod rękę Kate. Tak jakby wszyscy wiedzieli o imprezie tylko ja nie. Harry wystawił rękę aby go złapała. Pokiwałam przeczącą głową. Chyba mu się zrobiło przykro ale nic do niego nie czułam. Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy. Dojechaliśmy pod jakiś klub. Weszliśmy i zobaczyliśmy tak same gwiazdy. Wow. Ja usiadłam na kanapie bo czułam się nieswojo. Zawsze chodziłam do miejscowych klubów a tutaj...
-Nie możesz się ogarnąć.? - Spytał Harry siadając koło mnie.
- Harry weź się na chwilę odczep- syknęłam i poszłam w stronę baru po drinka. Wypiłam i patrzyłam na tańczące pary. Zauważyłam że Harry flirtuje z jakąś blondynką. Poczuła kłucie w sercu ale nie dałam się. Pomyślałam że robi to pewnie specjalnie żebym była zazdrosna. Ee nic z tego. Nagle zobaczyłam jak się całują. Przygryzła dolną wargę i odkręciłam się w stronę baru. Koło mnie usiadł Niall.
- Co ci - zapytał
- Nic, dziwnie tu, nie podoba mi się - powiedziałam
- E tam przyzwyczaisz się. Też tak mieliśmy na początku. Ale teraz świetnie się bawimy. - powiedział uśmiechając się.
- Heh. Widzę - powiedziałam patrząc na Zayn'a i Kate.
- Nie zła z nich para co?- powiedział
- No ... - odpowiedziałam
- Ty z Harrym też byś wyglądała nie źle - powiedział śmiejąc się
- Niall ! Weź nawet o nim nie mów ! - krzyknęłam. Zaszokowało mnie to co powiedział.
- Idę do łazienki - burknęłam. W łazience stanęłam przed lustrem i się sama siebie spytałam "Dlaczego ja? Dlaczego to mi się musi trafić" Nagle do łazienki weszła Perrie.
- O proszę proszę któż to raczył przyjść ? - zapytała z pogardliwym śmiechem
- Ostrzegałam - dodała po chwili.
- Haha już po tobie. Zayn i tak ma inną bo wybrał dobrze i rzucił dziwkę. - krzyknęłam. Perrie wylała na mnie drinka którego trzymała w ręku. Byłam cała mokra.
- Zobaczysz dowalę ci - krzyknęłam do wychodzącej z łazienki dziewczyny. Wybiegłam zaraz przez salę na dwór i zamówiłam taksówkę pod dom. Nagle z klubu wyskoczył Harry.
- Boże ! Co ci się stało ?- zapytał. Jakby nie widział. Jego obecność mnie wkurzała, wszystko mnie dzisiaj wkurzało.
- A co nie widać ?! - krzyknęłam
- No widać ale kto,kiedy, gdzie ?- zapytał jak debil
- Nie ważne wracam do domu. Powiedz to Kate - powiedziałam wsiadając do taksówki
- Jadę z tobą - wepchał się do samochodu.- Poprosimy pod dom - Powiedział Harry podając dokładny adres. Zapłacił też taksówkarzowi.
- Nie chciałam pomocy... W ogóle po co ty tu jesteś ?! Prosiłam ?! - Krzyknęłam
- Może tego nie powiedziałaś ale wiem że w sercu mnie prosiłaś.- powiedział jak jakiś debilny poeta
- Opanuj się człowieku. Ja nic od ciebie nie chciałam ! - powiedziałam a raczej krzyknęłam. Wysiedliśmy oboje z taksówki i weszliśmy do domu. Ja zła poszła do pokoju a Harry do salonu. Ok. 3:00 zeszłam na dół i zobaczyłam jak Harry śpi. Postanowiłam dać mu nauczkę. Nie wiem za co. Po prostu a tak. Wzięłam prostownice i wyprostowałam mu włosy. Zaraz uciekłam do pokoju i zasnęłam. Rano obudził mnie krzyk ...
___________________________________
Podobało sie ? ^^
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
- Ja przyszedłem po chłopaków - powiedział Zayn. Nagle z salonu usłyszałam głosy :
- Nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!
- A ja - zaczęła Kate - przyszłam was troje namówić na dzisiejszą imprezę, będzie fajnie. - powiedziała uśmiechając się.
- Ja na imprezę. No nie wiem. Czasami mam tak że jak poczuję smak narkotyków to nie mogę przestać. - powiedziała
- Nie będzie narkotyków. Idziemy na górę. W coś cię wystroję - powiedziała i zaciągnęła mnie na górę. Ubrałam się TAK.Muszę przyznać że Kate ma gust. Zeszłam powoli ze schodów i na dole czekali już chłopcy poubierani bardziej elegancko ale też na luzie. Zayn wziął pod rękę Kate. Tak jakby wszyscy wiedzieli o imprezie tylko ja nie. Harry wystawił rękę aby go złapała. Pokiwałam przeczącą głową. Chyba mu się zrobiło przykro ale nic do niego nie czułam. Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy. Dojechaliśmy pod jakiś klub. Weszliśmy i zobaczyliśmy tak same gwiazdy. Wow. Ja usiadłam na kanapie bo czułam się nieswojo. Zawsze chodziłam do miejscowych klubów a tutaj...
-Nie możesz się ogarnąć.? - Spytał Harry siadając koło mnie.
- Harry weź się na chwilę odczep- syknęłam i poszłam w stronę baru po drinka. Wypiłam i patrzyłam na tańczące pary. Zauważyłam że Harry flirtuje z jakąś blondynką. Poczuła kłucie w sercu ale nie dałam się. Pomyślałam że robi to pewnie specjalnie żebym była zazdrosna. Ee nic z tego. Nagle zobaczyłam jak się całują. Przygryzła dolną wargę i odkręciłam się w stronę baru. Koło mnie usiadł Niall.
- Co ci - zapytał
- Nic, dziwnie tu, nie podoba mi się - powiedziałam
- E tam przyzwyczaisz się. Też tak mieliśmy na początku. Ale teraz świetnie się bawimy. - powiedział uśmiechając się.
- Heh. Widzę - powiedziałam patrząc na Zayn'a i Kate.
- Nie zła z nich para co?- powiedział
- No ... - odpowiedziałam
- Ty z Harrym też byś wyglądała nie źle - powiedział śmiejąc się
- Niall ! Weź nawet o nim nie mów ! - krzyknęłam. Zaszokowało mnie to co powiedział.
- Idę do łazienki - burknęłam. W łazience stanęłam przed lustrem i się sama siebie spytałam "Dlaczego ja? Dlaczego to mi się musi trafić" Nagle do łazienki weszła Perrie.
- O proszę proszę któż to raczył przyjść ? - zapytała z pogardliwym śmiechem
- Ostrzegałam - dodała po chwili.
- Haha już po tobie. Zayn i tak ma inną bo wybrał dobrze i rzucił dziwkę. - krzyknęłam. Perrie wylała na mnie drinka którego trzymała w ręku. Byłam cała mokra.
- Zobaczysz dowalę ci - krzyknęłam do wychodzącej z łazienki dziewczyny. Wybiegłam zaraz przez salę na dwór i zamówiłam taksówkę pod dom. Nagle z klubu wyskoczył Harry.
- Boże ! Co ci się stało ?- zapytał. Jakby nie widział. Jego obecność mnie wkurzała, wszystko mnie dzisiaj wkurzało.
- A co nie widać ?! - krzyknęłam
- No widać ale kto,kiedy, gdzie ?- zapytał jak debil
- Nie ważne wracam do domu. Powiedz to Kate - powiedziałam wsiadając do taksówki
- Jadę z tobą - wepchał się do samochodu.- Poprosimy pod dom - Powiedział Harry podając dokładny adres. Zapłacił też taksówkarzowi.
- Nie chciałam pomocy... W ogóle po co ty tu jesteś ?! Prosiłam ?! - Krzyknęłam
- Może tego nie powiedziałaś ale wiem że w sercu mnie prosiłaś.- powiedział jak jakiś debilny poeta
- Opanuj się człowieku. Ja nic od ciebie nie chciałam ! - powiedziałam a raczej krzyknęłam. Wysiedliśmy oboje z taksówki i weszliśmy do domu. Ja zła poszła do pokoju a Harry do salonu. Ok. 3:00 zeszłam na dół i zobaczyłam jak Harry śpi. Postanowiłam dać mu nauczkę. Nie wiem za co. Po prostu a tak. Wzięłam prostownice i wyprostowałam mu włosy. Zaraz uciekłam do pokoju i zasnęłam. Rano obudził mnie krzyk ...
___________________________________
Podobało sie ? ^^
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
wtorek, 26 lutego 2013
Story 8#
- Dlaczego to zrobiłaś ? - zapytała sie.
- Ale że ja ? To Harry popchnął Zayn'a - powiedziałam z uśmiechem.
-Widziałaś że mi się podoba ...
- O taaak. Dlatego to zrobiłam. No dobra chodź do nich. - i wyszłyśmy z pokoju.
- Chłooooopaaaakiiii !!!! - Krzyknęłam
- Spokój! To nadal jest mój dom - krzyknęłam z uśmiechem po czym wróciliśmy do oglądania.
- A wiesz że on zaraz zrobi sobie tatuaż - Harry ciągle mi opowiadał film co będzie dalej
- Tak wiem więc siedź cicho bo cię walnę - odpowiedziała
- A ty niegrzeczna - Powiedział z uśmiechem
- Ej! Uspokój się. Nie zarywaj do mnie - Powiedziałam z uśmiechem
- No spoko... Niall to co teraz jemy - Krzyknął Harry
- Niech teraz zakochańce coś nam zrobią. - Krzyknął Louis. Wszyscy się zgodzili oprócz Zayn'a i Kate ale to było oczywiste. Wyszli z pokoju i poszli do kuchni. My za to zaczęliśmy się nawalać poduszkami. Liam zeżarł watę z poduszki. Zaczęliśmy się wydzierać. Niestety od tych wygłupów stłukliśmy wazon.
- Ej my idziemy ! - Krzyknął Zayn dając nam kanapki i zabierając gdzieś Kate
- Za moło kanapek dlaczego tylko tyle ? - Rozpaczał Niall
- Bo więcej nie ma. Nara- Powiedział Mulant
- No Cześć - odpowiedzieliśmy.
- Liam odkupujesz poduszkę ! - krzyknęłam z uśmiechem.
- Ale jaki wzorek ? - Zapytał unosząc brwi
- Wiesz taki ładny wzorkowaty. Idę do kibla. - wyszłam. Gdy wróciłam niestety kanapek już nie było.
- Ciekawe co tam nasze gołąbki robią - powiedziałam
- No ciekawe - Odpowiedział Harry
- Ej no a gdzie Louis ? - Zapytałam
- Pojechał do dziewczyny - Odpowiedział Niall
- A Liam ?
- Liam też. A my we 2 mamy problem bo nie chcemy iść sami do domu i postanowiliśmy u ciebie zanocować. - powiedział Harry
- No chyba wam cos na łeb strzeliło - powiedziałam
- Nie. Nocujemy i już - powiedział Niall gapiąc się w telewizor zażerając się chipsami.
- No to nie wiem gdzie będzie spać. - powiedziałam udając się w stronę sypialni. Była już ok 02:00. Oni szli za mną. Położyłam się na łóżku i poczułam jak ktoś mnie przygniata.
- Złaźcie ze mnie. Albo śpicie na dywanie albo na kanapie - powiedziałam
- A koło ciebie - Zapytał unosząc brwi Harry.
- Hahahahahahahahaha chyba śnisz. - zaczęłam się rżeć
- No. - I obydwaj położyli sie koło mnie.
- No tak jeszcze czego. A tylko jakiś mnie dotknie w nocy nawet nie chcący to wyląduje w szpitalu.
- Spooko - powiedział Niall usypiając. Ja nie spałam całą noc. Wstałam o 10:00 nie wyspana. Zeszłam na dół i wypiłam jogurt.
- Idę na tańce - powiedziałam do chłopaków siędzących już przy stole w kuchni.
- Ładny masz brzuch. - powiedział Harry. Nie wiedziałam o co chodzi ale potem się zorientowałam że mam podwiniętą bluzkę od piżamy.
- Haha dziękuje. - powiedziałam - Idę się ubrać - dodałam
- To ja pójdę z tobą - krzyknął Harry
- Nie! Ty nigdzie nie idziesz. Ty się najlepiej nie ruszaj. Nic nie rób. Nie oddychaj - powiedziałam ze śmichem. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam a tam ...
- Ale że ja ? To Harry popchnął Zayn'a - powiedziałam z uśmiechem.
-Widziałaś że mi się podoba ...
- O taaak. Dlatego to zrobiłam. No dobra chodź do nich. - i wyszłyśmy z pokoju.
- Chłooooopaaaakiiii !!!! - Krzyknęłam
- Spokój! To nadal jest mój dom - krzyknęłam z uśmiechem po czym wróciliśmy do oglądania.
- A wiesz że on zaraz zrobi sobie tatuaż - Harry ciągle mi opowiadał film co będzie dalej
- Tak wiem więc siedź cicho bo cię walnę - odpowiedziała
- A ty niegrzeczna - Powiedział z uśmiechem
- Ej! Uspokój się. Nie zarywaj do mnie - Powiedziałam z uśmiechem
- No spoko... Niall to co teraz jemy - Krzyknął Harry
- Niech teraz zakochańce coś nam zrobią. - Krzyknął Louis. Wszyscy się zgodzili oprócz Zayn'a i Kate ale to było oczywiste. Wyszli z pokoju i poszli do kuchni. My za to zaczęliśmy się nawalać poduszkami. Liam zeżarł watę z poduszki. Zaczęliśmy się wydzierać. Niestety od tych wygłupów stłukliśmy wazon.
- Ej my idziemy ! - Krzyknął Zayn dając nam kanapki i zabierając gdzieś Kate
- Za moło kanapek dlaczego tylko tyle ? - Rozpaczał Niall
- Bo więcej nie ma. Nara- Powiedział Mulant
- No Cześć - odpowiedzieliśmy.
- Liam odkupujesz poduszkę ! - krzyknęłam z uśmiechem.
- Ale jaki wzorek ? - Zapytał unosząc brwi
- Wiesz taki ładny wzorkowaty. Idę do kibla. - wyszłam. Gdy wróciłam niestety kanapek już nie było.
- Ciekawe co tam nasze gołąbki robią - powiedziałam
- No ciekawe - Odpowiedział Harry
- Ej no a gdzie Louis ? - Zapytałam
- Pojechał do dziewczyny - Odpowiedział Niall
- A Liam ?
- Liam też. A my we 2 mamy problem bo nie chcemy iść sami do domu i postanowiliśmy u ciebie zanocować. - powiedział Harry
- No chyba wam cos na łeb strzeliło - powiedziałam
- Nie. Nocujemy i już - powiedział Niall gapiąc się w telewizor zażerając się chipsami.
- No to nie wiem gdzie będzie spać. - powiedziałam udając się w stronę sypialni. Była już ok 02:00. Oni szli za mną. Położyłam się na łóżku i poczułam jak ktoś mnie przygniata.
- Złaźcie ze mnie. Albo śpicie na dywanie albo na kanapie - powiedziałam
- A koło ciebie - Zapytał unosząc brwi Harry.
- Hahahahahahahahaha chyba śnisz. - zaczęłam się rżeć
- No. - I obydwaj położyli sie koło mnie.
- No tak jeszcze czego. A tylko jakiś mnie dotknie w nocy nawet nie chcący to wyląduje w szpitalu.
- Spooko - powiedział Niall usypiając. Ja nie spałam całą noc. Wstałam o 10:00 nie wyspana. Zeszłam na dół i wypiłam jogurt.
- Idę na tańce - powiedziałam do chłopaków siędzących już przy stole w kuchni.
- Ładny masz brzuch. - powiedział Harry. Nie wiedziałam o co chodzi ale potem się zorientowałam że mam podwiniętą bluzkę od piżamy.
- Haha dziękuje. - powiedziałam - Idę się ubrać - dodałam
- To ja pójdę z tobą - krzyknął Harry
- Nie! Ty nigdzie nie idziesz. Ty się najlepiej nie ruszaj. Nic nie rób. Nie oddychaj - powiedziałam ze śmichem. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam a tam ...
Story 7#
- Co ci ? - krzyknęłam
- Bo... bo... Ursula dała zamiast ciebie jakąś nową ! - krzyknęła
- Co ?! Co to za kurwa ? - krzyknęłam ze łzami w oczach.
- Nazywa się Kate Perice. Nie zła jest ale to nadal amatorka i nie dorówna tobie - powiedziała. Ja już była w dobrym stanie. Dostałam dzisiaj wypis i pojechałam taksówką do domu. Szybko się przebrałam wsiadłam w samochód i pojechałam na próbę tańca. Gdy dotarłam zobaczyłam że ta nowa stoi na moim miejscu.
- Ej! Co tu się dzieje ?! - krzyknęłam
- Uspokój się. Już tutaj nie tańczysz. Nie chce mieć w zespole samobójczyni - powiedziała Ursula.Ja wybiegłam. Pojechałam do domu i rzuciłam się na łóżko cała zapłakana. Zadzwonił telefon. Odebrałam nie patrząc na wyświetlacz
*rozmowa*
- Halo - powiedziałam zapłakana
- Dlaczego cię nie ma na próbie i zamiast ciebie jest jakaś dziewczyna ? Ty masz przyjść bo w pon. mamy następny z wami występ. - Odezwał się męski głos. To był Harry
- To jest nowa. Jest za mnie. Ja już tam nie wrócę bo nie mam po co. Ursula mnie wywaliła...
- Chyba kpisz. Dobra pa - powiedział ale się nie rozłączył. Słuchała dalej i słyszałam jego rozmowę z chłopakami a potem z Ursulą.
- Ej no Ursula Sarę wywaliła - powiedział
- Co? - krzyknęli
- Ursula dlaczego wywaliłaś Sarę ? - Zapytał chyba Louis
- Bo mam nową. Zobaczcie jaka piękna - powiedziała
- Przecież to amatorka ! - krzyknął Niall. I się nie chcący rozłączyła. Za chwilę dostałam sms od nieznanego numeru
"Ostrzegałam. Teraz tylko straciłaś fuchę ale jutro może być gorzej" tak to była Perrie. Przestraszyłam się. Ona ma nie równo pod sufitem. Ja myślałam że Ursula mnie wywaliła za to że się chciałam zabić ale to Perrie ją przkupiła. Świnia ! Nie cierpię jej. Za chwilę znów zadzwonił telefon. Tym razem to Ursula.
*rozmowa*
- Chłopaki się darli żebyś wróciła więc zrobimy konkurs która lepsza
- Tia...
- Przychodź !
*koniec rozmowy*
Nie miałam wyboru i poszła ale się bałam. Jak ona wyjdzie i mnie zaatakuje na ulicy. Muszę o tym powiedzieć Zayn'owi przecież to jego dziewczyna. Na szczęście cała doszła do sali. Kate stała już na środku. Ja stanęłam koło niej. Na widowni było sporawo ludzi co mnie zdziwiło. Kate zaczęła tańczyć. Ona była amatorką od razu było widać. Nadeszła moja kolej. Tańczyłam jak najlepiej potrafię ale oni mi puścili inną piosenkę nie tą co chciałam. Ale i tak moim zdaniem zatańczyłam świetnie. Nadeszło głosowanie. Obydwie zdenerwowane stałyśmy na scenie.
- wygrywa .............. (bębenki) Sara !!!! - krzyknęła Ursula z dość nie zadowoloną miną
- Ja pieprze ! Udało się - krzyknęłam
Nagle wszystkie dziewczyny z zespołu do mnie podbiegły i mnie przytuliły. Kate uciekła. Ja si strasznie cieszyłam ale było mi jej szkoda. Wróciłam do domy zadowolona. Ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłam a tam Harry. Rzucił mi się w ramiona i krzyknął
- Byłaś świetna !
- Ej stop. Odczep się ode mnie ! - powiedziałam ze śmiechem
- A już sorki - powiedział
- Ym. Możemy na chwilę wejść ? - zapytał
- Możemy ? - zdziwiłam się.
- Tak. - i nagle w drzwiach stanęli wszyscy.
- Wow. No spoko. - powiedziała
- Sara musimy pogadać - powiedział Zayn. Wziął mnie na stronę
- Słuchaj ja strasznie przepraszam za Perrie. Ona jest nie obliczalna. Ale już cię nie będzie zastraszać.
- Jak to ? - zapytałam
- Zerwałem z nią. Nie chce być z psychopatą - powiedział uśmiechając się.
- No bałam się jej - powiedziałam.
- Ale już będzie dobrze, chodź do reszty. - powiedział. Chłopaki znowu się kłócili jaki film obejrzymy. Ja zdecydowałam że będzie to "Kac Vegas w Bangkoku" Uwielbiam to. Śmialiśmy sie jak opętani. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- o a kogo to niesie. ? - Zapytałam i poszłam otworzyć drzwi. Zamurowało mnie. W drzwiach stała Kate.
- Ym. Co ty tu robisz.? - Zapytałam zdziwiona.
- Chciałam ci tylko pogratulować. Jesteś świetna. - powiedziała. Widać było że jest nieśmiała.
- Ej no co ty wskakuj do nas. - krzyknęłam z uśmiechem i zaprosiłam ją na kanapę. Ona usiadła koło Zayn'a i od razu widziałam tą chemię między nimi. Powiedziałam to po cichu chłopakom.
- Dobra ja idę do kibla - krzyknęłam.
- Ja muszę iść do lodówki - powiedział Niall
- Pójdę po bluzę - krzyknął Louis
- Muszę iść po telefon - syknął ze śmiechem Harry
- Ej no Niall pójdę z tobą - powiedział Liam. Zrobiliśmy to specjalnie żeby ich zostawić sam na sam. Schowaliśmy się za drzwiami i podglądaliśmy.
- Widzę was debile - Krzyknął ze śmiechem Zayn.
- Ym. Em już idziemy. - krzyknęłam i bardziej się schowaliśmy teraz już na nie widzieli. Widać było że między nimi iskrzy. Rozmawiali i się śmiali. Chciałam żeby coś tam między nimi było bo wiedziałam że jak Kate będzie z Zayn'em to będzie bardziej otwarta tak jak ja. Nie no może złe porównanie ale coś w podobie. Nie znałam jej ale była cichą myszką.
- O jaka ulga - skoczyłam na kanapę.
- Liam niesie hamburgera - powiedział Niall wchodząc do pokoju
- Ej no gdzie tu jest zasięg - zaśmiał się Harry
- Oj jak cieplutko - krzyknął Louis wskakując na sofę wtulając się w bluzę. Teraz siedzieliśmy już wszyscy. Gdy Zayn i Kate spojrzeli się na siebie Harry pchnął Zayn'a a ten pocałował Kate. Zaczęli nas ganiać po całym domu.
- Co mi zrobisz? Zjesz mnie ?- krzyczał ze śmiechem Niall uciekając przed Zayn'em. Bawiliśmy się świetnie. Nagle Kate wepchała mnie do pokoju do mnie i siedziałyśmy same. Nagle ona powiedziała ....
- Bo... bo... Ursula dała zamiast ciebie jakąś nową ! - krzyknęła
- Co ?! Co to za kurwa ? - krzyknęłam ze łzami w oczach.
- Nazywa się Kate Perice. Nie zła jest ale to nadal amatorka i nie dorówna tobie - powiedziała. Ja już była w dobrym stanie. Dostałam dzisiaj wypis i pojechałam taksówką do domu. Szybko się przebrałam wsiadłam w samochód i pojechałam na próbę tańca. Gdy dotarłam zobaczyłam że ta nowa stoi na moim miejscu.
- Ej! Co tu się dzieje ?! - krzyknęłam
- Uspokój się. Już tutaj nie tańczysz. Nie chce mieć w zespole samobójczyni - powiedziała Ursula.Ja wybiegłam. Pojechałam do domu i rzuciłam się na łóżko cała zapłakana. Zadzwonił telefon. Odebrałam nie patrząc na wyświetlacz
*rozmowa*
- Halo - powiedziałam zapłakana
- Dlaczego cię nie ma na próbie i zamiast ciebie jest jakaś dziewczyna ? Ty masz przyjść bo w pon. mamy następny z wami występ. - Odezwał się męski głos. To był Harry
- To jest nowa. Jest za mnie. Ja już tam nie wrócę bo nie mam po co. Ursula mnie wywaliła...
- Chyba kpisz. Dobra pa - powiedział ale się nie rozłączył. Słuchała dalej i słyszałam jego rozmowę z chłopakami a potem z Ursulą.
- Ej no Ursula Sarę wywaliła - powiedział
- Co? - krzyknęli
- Ursula dlaczego wywaliłaś Sarę ? - Zapytał chyba Louis
- Bo mam nową. Zobaczcie jaka piękna - powiedziała
- Przecież to amatorka ! - krzyknął Niall. I się nie chcący rozłączyła. Za chwilę dostałam sms od nieznanego numeru
"Ostrzegałam. Teraz tylko straciłaś fuchę ale jutro może być gorzej" tak to była Perrie. Przestraszyłam się. Ona ma nie równo pod sufitem. Ja myślałam że Ursula mnie wywaliła za to że się chciałam zabić ale to Perrie ją przkupiła. Świnia ! Nie cierpię jej. Za chwilę znów zadzwonił telefon. Tym razem to Ursula.
*rozmowa*
- Chłopaki się darli żebyś wróciła więc zrobimy konkurs która lepsza
- Tia...
- Przychodź !
*koniec rozmowy*
Nie miałam wyboru i poszła ale się bałam. Jak ona wyjdzie i mnie zaatakuje na ulicy. Muszę o tym powiedzieć Zayn'owi przecież to jego dziewczyna. Na szczęście cała doszła do sali. Kate stała już na środku. Ja stanęłam koło niej. Na widowni było sporawo ludzi co mnie zdziwiło. Kate zaczęła tańczyć. Ona była amatorką od razu było widać. Nadeszła moja kolej. Tańczyłam jak najlepiej potrafię ale oni mi puścili inną piosenkę nie tą co chciałam. Ale i tak moim zdaniem zatańczyłam świetnie. Nadeszło głosowanie. Obydwie zdenerwowane stałyśmy na scenie.
- wygrywa .............. (bębenki) Sara !!!! - krzyknęła Ursula z dość nie zadowoloną miną
- Ja pieprze ! Udało się - krzyknęłam
Nagle wszystkie dziewczyny z zespołu do mnie podbiegły i mnie przytuliły. Kate uciekła. Ja si strasznie cieszyłam ale było mi jej szkoda. Wróciłam do domy zadowolona. Ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłam a tam Harry. Rzucił mi się w ramiona i krzyknął
- Byłaś świetna !
- Ej stop. Odczep się ode mnie ! - powiedziałam ze śmiechem
- A już sorki - powiedział
- Ym. Możemy na chwilę wejść ? - zapytał
- Możemy ? - zdziwiłam się.
- Tak. - i nagle w drzwiach stanęli wszyscy.
- Wow. No spoko. - powiedziała
- Sara musimy pogadać - powiedział Zayn. Wziął mnie na stronę
- Słuchaj ja strasznie przepraszam za Perrie. Ona jest nie obliczalna. Ale już cię nie będzie zastraszać.
- Jak to ? - zapytałam
- Zerwałem z nią. Nie chce być z psychopatą - powiedział uśmiechając się.
- No bałam się jej - powiedziałam.
- Ale już będzie dobrze, chodź do reszty. - powiedział. Chłopaki znowu się kłócili jaki film obejrzymy. Ja zdecydowałam że będzie to "Kac Vegas w Bangkoku" Uwielbiam to. Śmialiśmy sie jak opętani. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- o a kogo to niesie. ? - Zapytałam i poszłam otworzyć drzwi. Zamurowało mnie. W drzwiach stała Kate.
- Ym. Co ty tu robisz.? - Zapytałam zdziwiona.
- Chciałam ci tylko pogratulować. Jesteś świetna. - powiedziała. Widać było że jest nieśmiała.
- Ej no co ty wskakuj do nas. - krzyknęłam z uśmiechem i zaprosiłam ją na kanapę. Ona usiadła koło Zayn'a i od razu widziałam tą chemię między nimi. Powiedziałam to po cichu chłopakom.
- Dobra ja idę do kibla - krzyknęłam.
- Ja muszę iść do lodówki - powiedział Niall
- Pójdę po bluzę - krzyknął Louis
- Muszę iść po telefon - syknął ze śmiechem Harry
- Ej no Niall pójdę z tobą - powiedział Liam. Zrobiliśmy to specjalnie żeby ich zostawić sam na sam. Schowaliśmy się za drzwiami i podglądaliśmy.
- Widzę was debile - Krzyknął ze śmiechem Zayn.
- Ym. Em już idziemy. - krzyknęłam i bardziej się schowaliśmy teraz już na nie widzieli. Widać było że między nimi iskrzy. Rozmawiali i się śmiali. Chciałam żeby coś tam między nimi było bo wiedziałam że jak Kate będzie z Zayn'em to będzie bardziej otwarta tak jak ja. Nie no może złe porównanie ale coś w podobie. Nie znałam jej ale była cichą myszką.
- O jaka ulga - skoczyłam na kanapę.
- Liam niesie hamburgera - powiedział Niall wchodząc do pokoju
- Ej no gdzie tu jest zasięg - zaśmiał się Harry
- Oj jak cieplutko - krzyknął Louis wskakując na sofę wtulając się w bluzę. Teraz siedzieliśmy już wszyscy. Gdy Zayn i Kate spojrzeli się na siebie Harry pchnął Zayn'a a ten pocałował Kate. Zaczęli nas ganiać po całym domu.
- Co mi zrobisz? Zjesz mnie ?- krzyczał ze śmiechem Niall uciekając przed Zayn'em. Bawiliśmy się świetnie. Nagle Kate wepchała mnie do pokoju do mnie i siedziałyśmy same. Nagle ona powiedziała ....
Subskrybuj:
Posty (Atom)