Było słodko ale zaraz się od niego odczepiłam. Nie sprawiło mi to radości że mnie pocałował. Nie chciałam tego.
- Nie. Za wcześnie- powiedziałam
- Nic nie szkodzi. Wiedziałem że tak zareagujesz - odpowiedział
- To dlaczego to zrobiłeś ? - zapytałam
- Nie mogłem się powstrzymać. - Powiedział z uśmieszkiem. Zaraz do kawiarni wpadł cały czerwony Harry i wyciągnął mnie za rękę z pizzerii. Było już ciemno.
- Co ci odwala ? - zapytałam wkurzona
- No nie wiem na przykład to że nie pozwolę ci się całować z nowo poznanymi chłopakami - powiedział
- Znam go już 8 godzin ! - krzyknęłam. To chyba było najgłupsze co powiedziałam.
- Już ? Chyba tylko. Nie powinnaś tak robić. - powiedział ciągnąc mnie dalej do domu.
- A tak w ogóle gdzie my idziemy.? - zapytałam zła
- Do domu. Nie pozwolę ci na to ... - powiedział
- Na co ? - zapytałam zdziwiona
- Żebyś całowała się z nieznanymi - powiedział i... mnie pocałował. Ja szybko sie oderwałam
- Odbiło ci po raz kolejny ?! - krzyknęłam zła.
- Nie ... - powiedział puszczając mnie a ja pobiegłam do domu. Weszłam z hukiem aż się Niall obudził.
- Wow. Co jest ? - zapytał zaspanym głosem
- Nic.. - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Weszłam na jakiś portal plotkarski. Nowe ogłoszenie : "CZY HARRY STYLES MA NOWĄ DZIEWCZYNĘ ? (ZDJĘCIA)" pomyślałam o tej dziewczynie z którą się całował w klubie. Ale postanowiłam zobaczyć zdjęcia. O dziwo byłam tam JA! Kurde wszędzie reporterzy. Na szczęście było też zdjęcie jak go odpycham i uciekam . Za chwilę Niall wszedł do pokoju
- Chodź na dół nasz parka ma niespodziankę - powiedział mrugając okiem.
- Spoko. - odpowiedziałam bez uczucia. Zlazłam z łóżka i poszłam na dół na kanapie siedzieli wszyscy oprócz Harry'ego. I dobrze. Usiadłam koło Louisa. Zayn i Kate stali na środku.
- Szybciej bo mam mało czasu - powiedziałam
- No dobra. Obejdzie się szybko. Ja i Kate jesteśmy razem - powiedział Zayn. Nie nowina.
- No wow - powiedziałam i ze smutną miną poszłam do pokoju. Nie zdziwiło mnie to że są razem. Za chwilę do pokoju weszła Kate.
- Puka się chyba ! - krzyknęłam
- Spokojnie. Co ci jest ? - zapytała
- Mam zły dzień - powiedziałam pokazując na zdjęcia moje i Harry'ego i zielone włosy. Te włosy zaczęły mi się podobać.
- No rzeczywiście dzień nie należy do najlepszych ale były gorsze - powiedziała Kate.
- Tia. A teraz wyjdź - powiedziałam pokazując na drzwi palcem.
- Spoko - powiedziała i wyszła. Za chwilę do pokoju ktoś zapukał.
- Czego kurde. Chcę mieć święty spokój !- krzyknęłam. Do pokoju wszedł Harry.
- A ty tu czego - powiedziałam
- Zapomnijmy o dzisiejszym dniu. - powiedziałam patrząc się w okno.- Jeżeli myślałeś że odwzajemnię twój pocałunek to się myliłeś a teraz proszę abyś do jasnej cholery stąd wylazł - powiedziałam. Harry tylko kiwnął głową i wyszedł. Był smutny. Chyba nie to chciał powiedzieć ale ja mu nie dałam dojść do głosu. Wpakował się w moje zycie z brudnymi buciorami. Niech teraz po sobie posprząta i stąd wyjdzie. Zaraz poszłam spać. Obudziły mnie hałasy z dołu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz