- Wow co wy tu robicie ? - Zapytałam widząc w drzwiach Kate i Zayn'a trzymających się za ręke.
- Ja przyszedłem po chłopaków - powiedział Zayn. Nagle z salonu usłyszałam głosy :
- Nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!
- A ja - zaczęła Kate - przyszłam was troje namówić na dzisiejszą imprezę, będzie fajnie. - powiedziała uśmiechając się.
- Ja na imprezę. No nie wiem. Czasami mam tak że jak poczuję smak narkotyków to nie mogę przestać. - powiedziała
- Nie będzie narkotyków. Idziemy na górę. W coś cię wystroję - powiedziała i zaciągnęła mnie na górę. Ubrałam się TAK.Muszę przyznać że Kate ma gust. Zeszłam powoli ze schodów i na dole czekali już chłopcy poubierani bardziej elegancko ale też na luzie. Zayn wziął pod rękę Kate. Tak jakby wszyscy wiedzieli o imprezie tylko ja nie. Harry wystawił rękę aby go złapała. Pokiwałam przeczącą głową. Chyba mu się zrobiło przykro ale nic do niego nie czułam. Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy. Dojechaliśmy pod jakiś klub. Weszliśmy i zobaczyliśmy tak same gwiazdy. Wow. Ja usiadłam na kanapie bo czułam się nieswojo. Zawsze chodziłam do miejscowych klubów a tutaj...
-Nie możesz się ogarnąć.? - Spytał Harry siadając koło mnie.
- Harry weź się na chwilę odczep- syknęłam i poszłam w stronę baru po drinka. Wypiłam i patrzyłam na tańczące pary. Zauważyłam że Harry flirtuje z jakąś blondynką. Poczuła kłucie w sercu ale nie dałam się. Pomyślałam że robi to pewnie specjalnie żebym była zazdrosna. Ee nic z tego. Nagle zobaczyłam jak się całują. Przygryzła dolną wargę i odkręciłam się w stronę baru. Koło mnie usiadł Niall.
- Co ci - zapytał
- Nic, dziwnie tu, nie podoba mi się - powiedziałam
- E tam przyzwyczaisz się. Też tak mieliśmy na początku. Ale teraz świetnie się bawimy. - powiedział uśmiechając się.
- Heh. Widzę - powiedziałam patrząc na Zayn'a i Kate.
- Nie zła z nich para co?- powiedział
- No ... - odpowiedziałam
- Ty z Harrym też byś wyglądała nie źle - powiedział śmiejąc się
- Niall ! Weź nawet o nim nie mów ! - krzyknęłam. Zaszokowało mnie to co powiedział.
- Idę do łazienki - burknęłam. W łazience stanęłam przed lustrem i się sama siebie spytałam "Dlaczego ja? Dlaczego to mi się musi trafić" Nagle do łazienki weszła Perrie.
- O proszę proszę któż to raczył przyjść ? - zapytała z pogardliwym śmiechem
- Ostrzegałam - dodała po chwili.
- Haha już po tobie. Zayn i tak ma inną bo wybrał dobrze i rzucił dziwkę. - krzyknęłam. Perrie wylała na mnie drinka którego trzymała w ręku. Byłam cała mokra.
- Zobaczysz dowalę ci - krzyknęłam do wychodzącej z łazienki dziewczyny. Wybiegłam zaraz przez salę na dwór i zamówiłam taksówkę pod dom. Nagle z klubu wyskoczył Harry.
- Boże ! Co ci się stało ?- zapytał. Jakby nie widział. Jego obecność mnie wkurzała, wszystko mnie dzisiaj wkurzało.
- A co nie widać ?! - krzyknęłam
- No widać ale kto,kiedy, gdzie ?- zapytał jak debil
- Nie ważne wracam do domu. Powiedz to Kate - powiedziałam wsiadając do taksówki
- Jadę z tobą - wepchał się do samochodu.- Poprosimy pod dom - Powiedział Harry podając dokładny adres. Zapłacił też taksówkarzowi.
- Nie chciałam pomocy... W ogóle po co ty tu jesteś ?! Prosiłam ?! - Krzyknęłam
- Może tego nie powiedziałaś ale wiem że w sercu mnie prosiłaś.- powiedział jak jakiś debilny poeta
- Opanuj się człowieku. Ja nic od ciebie nie chciałam ! - powiedziałam a raczej krzyknęłam. Wysiedliśmy oboje z taksówki i weszliśmy do domu. Ja zła poszła do pokoju a Harry do salonu. Ok. 3:00 zeszłam na dół i zobaczyłam jak Harry śpi. Postanowiłam dać mu nauczkę. Nie wiem za co. Po prostu a tak. Wzięłam prostownice i wyprostowałam mu włosy. Zaraz uciekłam do pokoju i zasnęłam. Rano obudził mnie krzyk ...
___________________________________
Podobało sie ? ^^
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz