- Sara śpisz ? - spytała
- Nie. A co?
- Bo ja ciągle się zastanawiam nad tym występem w piątek
- Wiesz ja chyba powiem że jestem chora.
- Ale to nie chodzi o to bo jak już wszystkie wyszłyście to mnie zaczepił ten jakiś Niall.
- Ja nawet nie wiem kto to...
- No tak ale gadał tylko tyle że jesteśmy świetne i jakbyśmy nie chciały występować to on nas ubłaga na kolanach. - powiedziała
- Niech się pieprzy idiota ...
- A no. Dobranoc.- powiedziała i się odkręciła. Ja jeszcze długo nad tym myślałam. Nawet nie pamiętam kiedy usnęłam bo urwał mi się film. Rano obudziłam się baaaaaardzo wcześnie. Około 8:00. Wstałam i się ubrałam. Obudziłam Meg i powiedziałam że już idę. Ona kiwnęła tylko głową. Wyszłam z domu i skierowałam się w stronę swojego. Gdy tylko weszłam do domu postanowiłam sie przebrać i umyć. Przebrałam się w czerwone rurki i niebieską koszulę w kratkę. Poszłam do kuchni i podeszłam do lodówki. Wzięłam z niej serek i zjadłam. Ostatnio coraz mniej jem. Trochę się boję... Poszłam do siebie do pokoju. Weszłam na fb i tt. A że miałam swoją własną stronę gdzie nagrywałam filmiki ze śpiewem postanowiłam nagrać nowy. Całe liceum już o tej stronce wiedziało. I nie to że ze mnie kpili oni wręcz gadali że ładnie śpiewam. Oczywiście zawsze znajdzie się zazdrosny hejter który wszystko zepsuję ale miałam to w dupie. Zaśpiewałam tym razem piosenkę Adele-Skyfall. No muszę przyznać że nawet nie źle mi wyszło. Było już ok 11:00. Postanowiłam się przejść. Poszłam więc do parku. Usiadłam na mojej ulubionej ławce gdzie kiedyś z chłopakiem wyryliśmy cyrklem swoje imiona "Sara+Daniel". Niestety zaraz po tym z nim zerwałam bo okazał się totalnym dupkiem. Od tego czasu go nie widziałam. Może ktoś pomyśli że to głupie mieć ulubioną ławkę ale ze mną tak jest. Ja w ogóle jestem dziwna. Mam nadzieję że to się nie zmieni. Bo jestem szczęśliwa tak jaka jestem. Nagle koło mnie usiadła znów ten sam chłopak którego widziałam wczoraj.
- Kurwa innej ławki nie było?- zapytałam wrednie.
- Nie. - mruknął.
- Fajnie tak chyba chodzić w okularach przeciwsłonecznych w zimę nie ? - zapytałam ze śmiechem.
- Tak zajebiście. - Odpowiedział posępnie.
- Oj no weź ja próbuję z tobą załapać kontakt ale ty chyba nie chcesz. - Powiedziałam łapiąc go za ramię.
- Wiesz z chęcią bym z tobą pogadał ale nie ma szans. - powiedział ciągle patrząc w śnieg.
- Aha a niby dlaczego. - Zapytałam z trochę dziwną miną.
- Bo zaczniesz piszczeć . - powiedział. A ja w tym momencie chciałam mu przywalić. No chyba że by był sławną gwiazdą hip-hop w co wątpię bo nie miał takiego głosu.
- Pf. Ty mnie chyba masz za jakieś landrynkowe dziewczynki które biegają za pojebanym "łan dajrekszyn" - powiedziałam odkręcając głowę.
- Tak to patrz. - Odkrył głowę z kaptura i zdjął okulary. Okazało się że to Zayn Malik. Okej teraz to mi się głupio zrobiłam co powiedziałam o jego zespole. Powinnam ugryźć się w język.
- Wow. Sorry za to co powiedziałam na wasz boys-band.
- Dobra tam. Chociaż myślałem że inaczej zareagujesz.
- Jeżeli tak myślałeś to się pomyliłeś.
- Ej ale ja cie znam. Ty nie tańczysz w tej grupie którą wynajęliśmy ?
- Nie jestem prostytutką że można mnie wynajmować ! - krzyknęłam, wstałam z ławki i udałam się w stronę domu. Nagle ktoś złapał mnie z tyłu za ramię.
- Sorry źle to ująłem. - powiedział Zayn.
- Dobra to i tak nie ma sensu. I tak miałam już iść do domu.- powiedziałam posępnie.
- Nie miałaś ! - krzyknął i zaczął mnie ciągnąć na ławkę z powrotem.
- Ej a ty sie nie boisz że nas sfotografują albo obskoczą nas twoje fanki.? - Spytałam.
- Może trochę tak. - powiedział...
___________________________________________________
Mam nadzieję że się podoba :)
Starałam się w tym rozdziale chociaż wiem że i tak wyszedł do dupy ...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Jeej . Bloog zajebisty :D. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :D
OdpowiedzUsuńSupeer rozdział :D ;))
OdpowiedzUsuń